Ostatnio u nas w firmie powstał, że tak powiem spór zbiorowy. Poszło o to że firma w nagrodę chce ufundować
najlepszym handlowcom szkolenie firmowe w super hotelu na mazurach w okresie letnim – ot takie szkolenie które nie będzie miało wiele ze szkoleniem raczej będzie wyglądać jak wakacje na koszt firmy.
No i oczywiście powstał problem dlaczego tylko najlepsi handlowcy mają na to jechać ? Czy dziewczyny z księgowości nie mają prawa do jakiejś nagrody też ? Wiadomo, że szkolenia firmowe mogą być bardzo różne i są czasami organizowane w formie wykładów i szkoleń a czasami jako imprezy w terenie nie mające tak na prawdę wiele wspólnego z jakimiś szkoleniami. No i u nas powstał problem bo ludzie nie bardzo się ucieszyli że najlepsi handlowcy dostaną takie nagrody i się buntują. Najlepsi handlowcy - owszem fajnie że dostaną najlepsze nagrody bo w końcu oni na nas najbardziej pracują ale z drugiej strony takie szkolenia firmowe w postaci urlopu płatnego przez firmę powinny się od czasu do czasu należeć także innym działom i innym pracownikom. Dziewczyny z księgowości tez bardzo ciężko pracują żeby firma dobrze działała i od nich także wiele zależy. Owszem fajnie jak handlowcy będą zbierać dużych i dobrych klientów i przynosić zamówienia ale bez księgowości firma by się rozsypała a musi być jednym dużych dobrze funkcjonującym organizmem. Niestety dyrekcja chyba tego nie rozumie i funduje dobre szkolenia firmowe tylko dla najlepszych handlowców. I obawiam się że będziemy mieli problem w firmie. A co z handlowcami którym akurat teraz się nie udało ? Czy to nie oni powinni pojechać na dobre szkolenie firmowe po to żeby ich przeszkolić i żeby to im się udało ?