Jak wysuszać włosy skutecznie? Przed suszeniem lekko rozczesujemy włosy poczynając od ich końców. Potem zawijamy w ciepły ręcznik, robiąc na głowie turban, który oklepujemy dłońmi. Nie wycieramy głowy ręcznikiem. Taka metoda, zwykle ulubiona, nie jest zalecana dla włosów. Zdejmujemy turban z głowy pozwalając włosom schnąć swobodnie przez kilka minut. Oczywiście większość zależy od fryzury, np.: fryzury męskie.
Skąd tak naprawdę połysk pojawia się na Twoich włosach? Gdy włosy są w zadowalającej kondycji, nabłonkowe komórki leżą w jednej linii, niczym dachówki na dachu. Światła padające na równą powierzchnię włosów są odbijane pod takim samym kątem przez co połyskiwanie jest bardzo silne. W sytuacji, gdy powierzchnia włosa jest chropowata, padające na nią światła są odbijane w różne strony, a włosy sprawiają wrażenie brzydkich (więcej: http://fryzury.naczasie.info).
Nie na każdych włosach połysk jest równy. Jest on dokładniej widoczny na włosach prostych niż lokach. Włosy kręcone odbijają światło w różnych kierunkach. Lepszy połysk mają także włosy ciemne, gdyż pochłaniają co prawda więcej promieni niż włosy blond, ale odbite przez nie promienie jest intensywniej skupione. Co więcej- pomiędzy odbitym, jasnym światłem a ciemnymi włosami jest olbrzymi kontrast, przez co blask wydaje się bardziej większy – przeczytaj o tematyce: fryzury dla kobiet. Włosy jaśniejsze mają także mniej barwnika niż włosy ciemne i więcej światła przechodzi przez nie bez odbijania.
Wszystkie prezenterki występujące w spotach reklamowych szamponów posiadają włosy lśniące nawet przy minimalnym ruchu głową. Bo właśnie lśnienie jest główną z oznak zdrowych włosów. Włosy pozbawione blasku są matowe, a ich kolor wydaje się nieatrakcyjny. Połysk pobudza włosy, podkreśla ich kolorystykę, sprawia, że zyskują one głębi. Rude włosy z lśnieniem wyglądają jak ogień, matowe natomiast wcale nie przyciągają uwagi.
Najłatwiej zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi ludziom, którzy zetknęli się z jakimkolwiek książkowym RPG-iem (cRPG-owcy też szybko się w tym połapią). Oni po prostu poczują się, jak w domu. Można wręcz powiedzieć, że mudy to takie książkowe RPG w skali makro.
Silnik został stworzony przez Thindila na podstawie silnika Gamers Fusion 2.5 – gra ruszyła w styczniu 2004 roku, pierwsza publiczna wersja silnika została udostępniona w czerwcu. Nazwa Vallheru pochodzi z książek Raimonda Feista „Saga o wojnie światów”. Silnik jest udostępniany na licencji GNU/GPL, tak więc każdy może stworzyć własną grę bazując na nim.
Głównym celem rozgrywki w Dreamlords jest wzmacnianie ogólnych możliwości i atrybutów swoich wojsk oraz bogacenie się. Musimy utrzymywać naszą patria w dobrej kondycji, poprzez wykonywanie rozmaitych zadań, prowadzenie prac badawczych, zarządzanie ekonomią, dbanie o wzrost populacji, no i oczywiście utrzymywanie dobrych stosunków z innymi Dreamlordami. Wśród zadań, z którymi przychodzi nam się zmierzyć są m.in. walki z potworami niepokojącymi naszych podwładnych czy niespodziewane pojawienia się demonów. Co prawda możemy je zignorować, ale odbija się to niekorzystnie na naszej patria, natomiast wykonanie questów nie dość, że wzmacnia siłę naszej armii i przywraca dobre nastroje wśród mieszkańców, to dodatkowo może przynieść wymierną korzyść w postaci Gnosis, esencji świata gry.
Każdy z wszechmogących stworzył unikalną rasę, którą możemy poprowadzić do boju. Frakcje różnią się od siebie kierunkami rozwoju – jedna z nich poświęca się budowaniu maszyn, podczas gdy inne korzystają z dobrodziejstw magii, natury czy światła. W ten sposób możemy podzielić je na pięć ras – krasnoludy, elfy (w wersji zwykłej i mrocznej), gigantów oraz orków.