Zakładając firmę mamy naprawdę dużo spraw i urzędów do załatwienia. Po pierwsze urząd miasta, bank, urząd statystyczny, zakład ubezpieczeń społecznych. Jako końcowy etap, pozostaje nam zrobienie wizytówek i pieczątek. O tym też w tej chwili się najbardziej martwiłam, będąc już na finiszu mojego przedsięwzięcia. Nigdy nie podejrzewałam, że firmę założę w Krakowie, nie było to miasto mojego urodzenia, ani studiów. Pracowałam tutaj dopiero pół roku, tak więc wszystko było dla mnie nowe. Mimo, że pieczątki Kraków były bardzo proste do odnalezienia, nieźle pobłądziłam. W zasadzie wiedziałam, co powinno się na takich pieczątkach znaleźć, w krytycznym momencie zapomniałam o numerze Regon i NIP. W końcu pani przyjmująca zlecenia uspokoiła mnie i podała szklankę wody. Dużo łatwiej poszło z wizytówkami. Tutaj panowała już dowolność, chodziło tylko o zaprezentowanie siebie i swojej firmy. Toteż wizytówki Kraków udało mi się zaliczyć w jeden dzień. Byłam pozytywnie zaskoczona, jak mały to stanowi problem i szczęśliwa, że to już koniec.