Poznaj historię schronisk górskich w Tatrach
Najstarsze i posiadające najciekawszą historię schroniska w Tatrach znajdują się na Polanie Chochołowskiej, w Dolinie Kościeliskiej, na Hali Kondratowej, na Kalatówkach, w Dolinie Pięciu Stawów oraz nad Morskim Okiem. Warto wspomnieć również o schronisku Murowaniec położonym na Hali Gąsienicowej.
Historia schronisk górskich i ich rozwój ściśle wiążą się ze wzrostem popularności turystyki górskiej, które to zjawisko datować można mniej więcej na początek XIX wieku. Początkowo wspominane wyżej schroniska nie były przeznaczone dla turystów a służyły jedynie jako szałasy dla narciarzy lub miejsca wypoczynku dla wypasających owce górali. Najstarszym schroniskiem jest to znajdujące się nad Morskim Okiem. Wybudowano je w 1836 roku, jednak w niespełna 30 lat później spłonęło.
Dzięki inicjatywie Towarzystwa Tatrzańskiego schronisko górskie odbudowano i służyło turystom do 1898, kiedy to los sprowadził na nie kolejny pożar. Odbudowa nastąpiła dopiero po II wojnie światowej. Obecnie oferowane są w tym miejscu noclegi w dwóch budynkach: starym i nowym. Położenie schroniska czyni je doskonałym miejscem wypadowym m.in. na Rysy i do Doliny Pięciu Stawów Polskich.
Kolejnym schroniskiem, którego historię warto znać, jest to położone w Dolinie Chochołowskiej. Powstało ono dużo później, niż opisywana wyżej budowla nad Morskim okiem. Wynikało to z tego, że turyści zaczęli się interesować Doliną Chochołowską dopiero na początku XX wieku i to tylko dzięki temu, że biegła tędy popularna trasa na grań Rochaczy.
Schronisko, a właściwie schron na 12 miejsc noclegowych, wybudowano w 1911 roku. Uległ on zniszczeniu podczas I wojny światowej. Po jej zakończeniu został odbudowany, by stać się obiektem wielokrotnych rubieży i dewastacji. Doczekał lepszych czasów dopiero w 1932 roku, kiedy to rozpoczęto budowę dużego schroniska. W dolinie Chochołowskiej znajduje się jeszcze kilka innych schronisk o wieloletniej historii, jak np. schronisko Bukowskich, bacówka na Starorobociańskiej Równi czy schronisko Blaszyńskich.
Nie sposób niestety opisać w tym miejscu dziejów wszystkich schronisk Tatrzańskich. Warto jednak nadmienić, że większość z nich mimo zawieruchy wojennej i zniszczeń nią spowodowanych, zdołała po odbudowie i renowacji zachować swój niepowtarzalny styl. Każdy turysta, który zagości w jednym z tych schronisk, z pewnością doceni specyficzną atmosferę w nich panującą.
Wystarczy pomyśleć, że wypoczywały tam przed nami tysiące, jeśli nie dziesiątki tysięcy turystów, którzy wędrowali tymi samymi szlakami, co my. Taka łączność z przeszłością, choć może nieco naiwna, daje poczucie uczestniczenia w czymś wyjątkowym.