
Red Hot Chili Peppers
Red Hot Chili Peppers wydali wiele albumów. Nie ma się co dziwić, bo przecież są już na scenie nieprzerwanie od 28 lat. Pierwszy ich krążek zbytnio się nie udał, ponieważ nie mogli go nagrać w swoim oryginalnym składzie. Dwóch muzyków było zaangażowanych w inny projekt z inną wytwórnią. Na płycie zabrakło więc charakterystycznej energii. Dwa kolejne wydawnictwa były już bardzo dobre, jednak nie przyniosły im zasłużonego uznania i sławy. Zbyt mocno bowiem odstawały od epoki. Potem przyszła tragedia. Od przedawkowania heroiny umarł gitarzysta Hillel Slovak. Długo nie mogli pozbierać się po śmierci przyjaciela. W końcu postanowili iść dalej i przyjęli bardzo młodego i arcyutalentowanego Johna Frusciante. Z nim w 1989 roku wydali płytę Mother’s Milk, która urodziła ich pierwsze radiowe hity i otworzyła drogę do sukcesu. A sukces przyszedł dwa lata później za sprawą przełomowego Blood Sugar Magik. Stali się rozpoznawalni na całym świecie, ludzie na koncertach śpiewali ‘Under The Bridge’. Frusciante jednak nie poradził sobie z presją gwiazdorstwa i odszedł w czasie trasy koncertowej. Z jego zastępcą Dave’em Navarro nagrali mroczną i psychodeliczną płytę One Hot Minute. Nie spodobała się ona jednak tak bardzo jak poprzednia. Toteż ogromna była radość, gdy w 1998 powrócił John. Rewelacyjny okazał się nowy krążek Californication.Sprzedał się w ogromnych ilościach 15 milionów sztuk. Trzy lata później RHCP powrócili z pop rockowym By The Way a w 2006 ze Stadium-Arcadium, na którym połączyli swój dawny i nowszy styl. W 2008 roku grupę znów opuścił Frusciante, chcący rozwijać się solowo. Następcę zaproponował sam – młodziutkiego Josha Klinghoffera. To multiinstrumentalista grający na gitarze, bębnach, keyboardzie, basie i syntezatorze modularnym. Do tego śpiewa. Oczekujemy teraz ich nowego wydawnictwa, którego wydanie zostało potwierdzone w wywiadzie przez Chada Smitha – ostatni tydzień sierpnia. Na pewno wzbogaci dyskografię RHCP o zupełnie nową dynamikę, jaką wniesie ‘młody’, utalentowany muzyk.