E-zdrowie termin

Termin e-zdrowie przedstawia dziwaczny stosunek do zdrowia. Podczas gdy sprawa jest bardzo poważna. Nie można przecież lekceważyć tej, jednej z najcenniejszych, płaszczyzn życia, jaką jest zabieganie o własne zdrowie. Wymaga od nas tego reguła miłości samego siebie. Jeżeli nie dbamy o samych siebie, nie potrafimy też pomagać innym, potrzebującym, osobom. Reguła ta związana jest nie jedynie zdrowia fizycznego, ale też i psychicznego, i duchowego. Mówiąc e-zdrowie zaprzeczamy temu wszystkiemu, co odnosi się do dobra naszego organizmu, umysłu oraz serca. Weźmy na przykład spotkanie z kolegami przy przedpołudniowej herbacie. Przyjaciele podsuwają nam smaczne ciastko, my jednak wiemy, że jeżeli się skusimy, na tym jednym ciastku się nie skończy, i weźmiemy owych ciastek całkiem sporo. Co wówczas powinniśmy zrobić? Czy wystarczy stwierdzić e-zdrowie i pochłonąć 2 tuziny uzależniających nas ciastek? Czy może lepiej stwierdzić nie chcę? Zastanówmy się jakie będą wyniki tych hipotetycznych sytuacji. Jeśli ugniemy się presji społecznej i wciągniemy się w wir prowadzący nas do dotknięcia symptomu miasteczkowego potwora, będą nas przez kolejne trzy dni zżerały potworne wyrzuty sumienia. Wyobraźmy sobie, że przychodzi wtedy do nas osoba, która sama nie radzi sobie z pewną sferą własnego życia. Czy będziemy mieli dość energii, żeby ją wspomóc? Oczywiście, nie, ponieważ myślami będziemy nadal dryfowali między talerzykiem z kremówką, a cappuccino z bitą śmietaną. Widzimy zatem, że ezdrowie nie prowadzi do niczego dobrego. Zamieńmy ezdrowie na ozdrowie(nie).

Dodaj komentarz