Obecnie toczy się dyskusja zakrojona na szeroką skale, dotycząca treści udostępnianych i wymienianych w Internecie. Uwagę tutaj poświęcimy programom typu Bearshare, Ares itp. Dzięki nim użytkownicy mogą wymieniać między sobą różnego rodzaju treści począwszy od obrazów graficznych poprzez muzykę aż do filmów. Jeśli chodzi o filmy i osoby które udostępniają te filmy wspomnianymi programami, coraz więcej jest oskarżeń o straty spowodowane przeniesieniem filmów z kin do sieci. Zastanowić jednak się należy nad faktem, iż osoba która ma ochotę zobaczyć dany film idzie nań do kina, gdyż uważa iż film ten jest godny uwagi i warto zobaczyć go na dużym ekranie. Co do filmów które według niej nie są warte tego, by wydawać na nie pieniądze, może je sobie pobrać i ewentualnie przejrzeć w domu. Czy rzeczywiście jest to taka nieuczciwość? Przeciecz skoro osoba nie uznaje film za godny uwagi to i tak nie wybierze się na niego do kina a co za tym idzie nie wpłyną fundusze do twórców danego filmu Także nie należy bezpośrednio wiązać z udostępnianiem filmów w sieci ze stratami producentów gdyż nie zawsze idzie to w parze.