Sprzedam spółkę, ponieważ nie mam obecnie żadnych funduszy. Mój spólnik mnie kompletnie wyrolował!
Wszystko rozpoczęło się już w dniu jego poznania, chociaż wtedy jeszcze o tym nie wiedziałem. Poszukiwałem wspólnika do prowadzenia biznesu, bo sam nie byłem w stanie tego ogarnąć. Firma rozwijała się bardzo szybko. Mieliśmy mnóstwo zleceń, zyski były doprawdy zdumiewające. Zaoszczędziłem naprawdę dużą sumkę i nagle wyszło na to, że może być więcej pieniędzy, ale potrzebna jest mi osoba, która pomoże to poprowadzić.
ZamieÅ›ciÅ‚em stosowne ogÅ‚oszenie gdzie tylko mogÅ‚em. W prasie, w internecie.. Na każdym wiÄ™kszym portalu wisiaÅ‚o moje ogÅ‚oszenie i dramatyczne woÅ‚anie o pomoc. Na telefony nie musiaÅ‚em czekać dÅ‚ugo, ale ich nadawcy za każdym razem byli jacyÅ› tacy… Nazbyt poważni, aż do dziwactwa lub odwrotnie- kompletnie wyluzowani. Bez żadnego doÅ›wiadczenia lub z fenomenalnym doÅ›wiadczeniem, niemniej nie chcieli pracować za tÄ™ stawkÄ™, jakÄ… im mogÅ‚em zaproponować. Zawsze mimo wszystko byÅ‚o to dla nich niewiele..
Aż w koÅ„cu zadzwoniÅ‚ on – Å›wietne referencje, umiarkowany staż i doÅ›wiadczenie. PoszukiwaÅ‚ pracy za minimalnÄ… kwotÄ™, byleby pracować nadal w zgodzie z wyksztaÅ‚ceniem. Nie zwróciÅ‚o to na ten czas mojej uwagi, ponieważ byÅ‚em zaaferowany jego osobÄ…. NadawaliÅ›my niemalże na tych samych falach, Å›wietnie siÄ™ uzupeÅ‚nialiÅ›my. Szybko podpisaÅ‚em z nim umowÄ™ o pracÄ™, pomogÅ‚em znaleźć mu mieszkanie i prÄ™dko zaczÄ™liÅ›my nakrÄ™cać firmÄ™ na coraz wiÄ™ksze dochody.
Po roku owocnej współpracy zacząłem dostrzegać, że coś jednak się nie zgadza. Zyski po pierwszym półroczu się unormowały i już nie wzrastały, niemniej ekipa pracowała coraz dłużej. Tak jakby zamówień było więcej, aniżeli w rzeczywistości..
PrzejrzaÅ‚em dokÅ‚adniej zamówienia i faktury – wszystko byÅ‚o w porzÄ…dku. ZaczÄ…Å‚em siÄ™ jednak przyglÄ…dać uważnie współpracownikom. WyszÅ‚o na to, ku mojemu zdumieniu, że dograna i zaufana kadra znalazÅ‚a siÄ™ zupeÅ‚nie pod rzÄ…dami mojego wspólnika! UwierzyÅ‚a mu w historyjkÄ™, że zamierzam sprzedać całą spółkÄ™ a ich wyrzucić na ulicÄ™, dlatego za moimi plecami zaczÄ™li odsprzedawać konkurencji moje produkty za grosze i dzielić siÄ™ zyskami !
Dalej wszystko poszÅ‚o bÅ‚yskawicznie – wyrzuciÅ‚em na ulicÄ™ niemalże wszystkich, lecz wspólnika nie mogÅ‚em. PozostaÅ‚a tylko jedna furtka – sprzedanie caÅ‚oÅ›ci spółki. Sprzedam spółkÄ™-tanio.Sprzedam spółkÄ™-z bólem serca…
Â
Â