Chiny stały się drugą potęgą gospodarczą świata, która wobec ograniczonego popytu wewnętrznego potrafi eksportować 20% swojej produkcji przemysłowej i rolnej. Jak pokazują statystyki Światowej Organizacji Handlu coraz łatwiej w metryczce biznesowej o miano – importer z Chin. Jedyny poważny problem Chińczyków w handlu zagranicznym, to słaba i niepewna waluta amerykańska, którą otrzymują w zamian przy większości transakcji.
Polski importer z Chin sprowadza przeważnie (ponad 50%) wyroby przemysłu elektromaszynowego oraz włókienniczego. W ubiegłym roku relatywnie słaba złotówka ograniczała wolumen tego importu, natomiast prognozy walutowe na rok bieżący pozwalają spodziewać się ponownie wzrostu tempa tego importu do 30% Polski importer z Chin powinien umieć rozróżnić kontrahentów z Państwa Środka – ci, którzy dysponują szeroką ofertą niespokrewnionych towarów zazwyczaj są pośrednikami pracującymi na dodatkowej marży, z kolei producentów cechuje węższy asortyment własnych wyrobów przy niższych cenach transakcyjnych.
W pierwszej dekadzie XXI wieku zachodzi w Polsce znamienne zjawisko – importer z Chin przestaje zamawiać całe kontenery tanich niewyszukanych wyrobów, a zaczyna się specjalizować w zaopatrzeniu konkretnych segmentów rynku krajowego lub państw sąsiednich. Dobrym przykładem jest tutaj sprowadzanie tradycyjnego artykułu chińskiego, jakim jest herbata. Południowe Chiny są ojczyzną krzewów herbacianych, a udział Chińczyków w produkcji globalnej wynosi 30%. Zamiast „pyłu herbacianego” do zapełniania torebek tzw. herbaty ekspresowej, coraz częściej na nasz rynek trafiają selekcjonowane i jakościowo jednorodne gatunki camelia sinensis.
Polskim odbiorcom dziś oferowany jest szerszy wybór herbat według koloru naparu – czarna, zielona, czerwona, a nawet ekskluzywna w smaku i cenie herbata biała i żółta. Niejeden importer z Chin uruchamia w Polsce zakład komponowania i konfekcjonowania herbat smakowych zanim sprzeda zaimportowany towar. Powstają specjalne sklepy – pod patronatem wiodących importerów – promujące właściwe przyrządzanie i degustację wyszukanych i leczniczych herbat.
Rośnie wśród nabywców świadomość zdrowotnych i smakowych wartości różnych gatunków herbaty sprowadzanej z Chin. Doceniana zaczyna być rola herbaty, nie tylko jako naparu zawierającego kofeinę (teinę), ale i ziołowego leku z katechinami czyli przeciwutleniaczami. Dlatego określenie importer z Chin może stać się zwiastunem przedsięwzięcia na rzecz postępu i jakości. Z drugiej strony pamiętajmy powiedzenie Stefana Kisielewskiego, że od samego mieszania herbata nie staje się słodsza.