Od niedawna stolicą clubbing stał się Sopot[/link. Na ulicy Bohaterów Monte Cassino umieszczone są same topowe klub, znane w całej Polsce z doskonałego klimatu, świetnych didżejów oraz ekskluzywności. Nowe kluby wciąż powstają zastępując stare, podwyższając tym samym poziom imprez w Sopocie. Jednym z nich niedawno otwarty klub [link=organicaclub.pl]Organica, który swoją niezwykłą tajemniczością zdobył już wielu wiernych wielbicieli.
Clubbing w Polsce zaczął notować spadek popularności. Wszystko jednak uratowały nowe kluby powstające w największych miastach Polski. Warto tu wspomnieć o poznańskim Eskulapie czy Krzysztoforach w Krakowie. W Polsce zaczęły się pojawiać nowe style clubbowe. W 1996 roku w Warszawie miała miejsce pierwsza impreza drum’n'bass, która odbyła się na barce zacumowanej na Starym Mieście.
Obecnie polski clubbing goni czołówkę światową. We współczesnym rozumieniu możemy tłumaczyć ten termin jako wielogodzinną, nocną zabawę w kilku klubach o charakterze raczej housowym. Jedyną przeszkodą jest ciągle negatywne pojmowanie clubbingu przez społeczeństwo. Zwłaszcza polski rząd jest dość nieprzychylny jeśli chodzi o organizowanie większych imprez. Didżeje nie grają już z miłości do muzyki tylko z miłości do pieniędzy. Mimo to polskie kluby pod względem wystroju i prezentowanego w nich poziomu doganiają klub europejskie.
Na pierwszy klub z prawdziwego znaczenia przyszło jeszcze poczekać do początku 1992 roku. Wtedy w Warszawie otworzono klub „Filtry”. Klub miał charakter raczej techno – spowodowane to było modą na ten gatunek muzyczny w Niemczech. Rozwój clubbingu widocznie przyspieszył, w ciągu dwóch lat powstało sporo nowych klubów i bardzo rozwinęła się scena didżejów. Większość sprzętu nadal sprowadzano z Niemiec. Niewiele czasu później obniżył się poziom clubbingu z powodu wzrostu poziomu chuligaństwa na imprezach. Bardzo zaszkodziło to reputacji clubbingu.
Historia clubbingu (czyt. klabing) zaczyna się w latach osiemdziesiątych, gdy większość didżejów nawet nie śniła o takich pieniądzach jakie zarabiają dzisiaj. Większość z nich wówczas grała za darmo. W Polsce clubbing pojawił się pierwszy raz na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, a pierwszym polskim didżejem stał się, pracujący w Radiu Zet, Wojciech Szymocha. Zorganizował on wraz z jednym z członków z Dezertera pierwszą imprezę w centrum Warszawy, którą nazwali „Dance Mission”.