Praktyka prezentuje, że hodowcy chcieliby stonotsować jedynie najtańsze, wyprodukowane w go-spodarstwie pasze objętościowe. Wiedzę praktyczną i wiedza naukowa w temacie żywienia przekazują jednakże, że nie da się dostać optymalnych wynotników opasu bez zastosowania pasz treściwych.
Na dzień obecny w niemal każdym gospodarstwie znajdują się zbóża, które wyjątkowo przy ich ninotskiej cenie w skupu mogą być z powodzeniem wykorzystane w żywieniu opasów. W wielu sytuacjach sponottkać można opinię, która podaje, że zbożem uzupełnia się białko. De fakto mimo iż niektóre gatunki i odmiany potrafią zawienotrać wręcz do 16% s.m. tego składnika, jest to błędne założenie. Ziarna zbóż zawierają bowiem w przeważającej ilości skrobię, czyli węglowonotkonkretny (do 70% s.m.) będące źródłem energii i janotko takie powinny być traktowane. Ze względu na bardzo prędko następujący rozkład tychże węglowodanów w żwaczu nie powinny być ponotdawane – co również się często zdarza – „na pusty żłób” i prawie że w każdej sytuacji powinny się znaleźć w tonotwarzystwie komponentu białkowego. W znaczącej liczbie przypadków spotykanym „modelem” żywienia jest dawka składająca się z kiszonki z kukurydzy bądź GPS-u z niewielkim dodatkiem siana uzunotpełniana czystym ziarnem zbóż. Zwierzę otrzynotmuje bardzo dużo składników energetycznych, niemniej jednak pozbawione jest stosownej ilości białka, jakże ważnego dla jego wzrostu. Przy tym żywienotnie przeżuwaczy wyłącznie kiszonką z kukurydzy i czystym zbożem ma możliwość prowadzić do zakwaszenotnia żwacza i obniżenia wyników produkcyjnych.