Wszystkie modelki występujące w spotach reklamowych szamponów pokazują włosy lśniące nawet przy małym ruchu głową. To właśnie lśnienie jest główną z oznak zdrowych włosów. Włosy bez blasku są matowe, a ich kolor wydaje się nijaki. Połysk ożywia włosy, podkreśla ich barwę, sprawia, że zyskują one głębi. Rude włosy z połyskiem wyglądają jak płomień, matowe zaś wcale nie przyciągają uwagi.
Jak wysuszać włosy poprawnie? Przed suszeniem delikatnie rozczesujemy włosy zaczynając od ich końców. Po tym zawijamy w ciepły ręcznik, formując na głowie turban, który uciskamy dłońmi. Nie trzemy głowy ręcznikiem. Ta metoda, zwykle ulubiona, nie jest zdrowa dla włosów. Zdejmujemy turban z głowy dając włosom wysychać swobodnie przez kilkadziesiąt minut. Oczywiście wszystko zależy od fryzury, np.: fryzury okazjonalne-studniówkowe-sylwestrowe-wieczorowe.
Skąd właściwie połysk bierze się na naszych włosach? Gdy włosy są w zadowalającej kondycji, komórki nabłonka leżą płasko, prawie jak dachówki na dachu. Światła padające na równą powierzchnię włosa są odbijane pod takim samym kątem przez co połyskiwanie jest bardzo mocne. W sytuacji, gdy powierzchnia włosa jest chropowata, padające na nią Promienie słoneczne są odbijane w różne strony, a włosy sprawiają wrażenie brzydkich (więcej: http://fryzury.naczasie.info).
Nie na każdych włosach połysk jest taki sam. Jest on lepiej widoczny na włosach prostszych niż kręconych. Włosy kręcone odbijają oświetlenie w różnych kierunkach. Lepszy połysk mają również włosy ciemniejsze, bo pochłaniają co prawda więcej oświetlenia niż włosy blond, ale odbite przez nie promienie jest intensywniej skupione. Dodatkowo pomiędzy odbitym, jasnym światłem a ciemnymi włosami jest olbrzymi kontrast, przez co blask wydaje się dużo większy – przeczytaj o tematyce: fajne fryzury. Włosy blond mają też mniej barwnika niż włosy ciemniejsze i więcej promieni przechodzi przez nie bez odbicia.