Sesja w plenerze, to prawdziwa frajda. Zawsze nalegam, żeby odbyÅ‚a siÄ™ w innym dniu niż Å›lub, i oczywiÅ›cie już „po”. Nie ma wtedy obaw o garderobÄ™ i fryzury, nie ma stresu i tremy. Fotografowanie, i dla was, i dla mnie staje siÄ™ doskonałą zabawÄ…. Nie bÄ™dÄ™ zmuszaÅ‚ was do sztucznych gestów i nienaturalnych, nieruchomych póz. Chociaż czasami, jeÅ›li jakieÅ› ujÄ™cie, celowo ma być ironiczne lub przerysowane, zrobiÄ™ z was prawdziwych modeli. ZdjÄ™cia bÄ™dÄ… „dokumentacjÄ…” spontanicznej przygody, bardziej lub mniej zwariowanej. Zrobimy to tak, jakby grupa przyjaciół wybraÅ‚a siÄ™ na wycieczkÄ™, piknik, albo spacer. Plenery wybierzemy wspólnie. Pojedziemy w moje, albo wasze ulubione miejsca, albo je „połączymy”. ChÄ™tnie wykorzystam też wasze pomysÅ‚y.
Czas jaki poÅ›wiÄ™cam sesji w plenerze, może być wyjÄ…tkowo dÅ‚ugi. CzÄ™sto trwa ona nawet 8 godzin. Daje to możliwość wykonania zdjęć w szeÅ›ciu, siedmiu różnych miejscach. Rzadko, ale bywa i tak, że uda mi siÄ™ namówić mÅ‚odych małżonków, na pobudkÄ™ przed wschodem sÅ‚oÅ„ca, żeby „zÅ‚apać” trochÄ™ porannej mgÅ‚y w poziomym Å›wietle wschodzÄ…cego SÅ‚oÅ„ca…
Â
Â