Mój ojciec miał ostatnio 50 urodziny. Długo szukałam idealnego prezentu dla niego. Założyłam, że musi być to coś, czego jeszcze nigdy nie dostał, coś wyjątkowego. Zaangażowałam całą rodzinę w poszukiwania… i w końcu wymyśliliśmy. Kupmy mu złote monety!
Zamiast kolejnego krawatu
Pomysł nasunął się mojemu bratu, a właściwie nasunęła go Mennica Wrocław. Przejeżdżał obok niej samochodem i zaintrygowany jej działalnością wszedł na stronę internetową. Pomyśleliśmy, że prezent jest idealny z kilku powodów.
Nowe hobby
Nasz ojciec od kilku lat zbierał dwuzłotówki okolicznościowe. Początkowo trzymał je w jakimś woreczku. Później w miarę jak monet przybywało, kupił sobie klaser. Z czasem także zaczął interesować się starszymi monetami oraz wszelkimi emisjami monet przez NBP, jednak nigdy nie kupował ich. Pomyśleliśmy, że złota moneta będzie uzupełnieniem jego skromnej kolekcji i że zachęci go do kolekcjonowania także innych monet.
Inwestycje
Odkąd pamiętam ojciec zawsze inwestował w jakieś papiery wartościowe. Śledził giełdy i ciągle kombinował, jak pomnożyć swoje zyski w krótkim czasie. Tutaj także moneta okazała się trafnym pomysłem. W prasie specjalistycznej ciągle pojawiały się informacje o tym, że warto inwestować w złoto.
Moneta Krugerrand
Prezent zamówiliśmy przez Internet i osobiście udaliśmy się po jego odbiór. Zapakowaliśmy go w małe pudełko. Ojciec zażartował coś jak je zobaczył, że dostał kolczyki. Jednak kiedy otworzył pudełko i zobaczył monetę od razu zmienił ton. Powiedział, że nigdy nie spodziewał się takiego prezentu. Od tamtego czasu moneta trzymana jest przez niego na honorowym miejscu. Chwali się nią przed wszystkimi znajomymi i zawsze zaznacza, że dostał ją od swoich dzieci. Nigdy natomiast nie mówi z jakiej okazji.