Ubezpieczenie Olsztyn

Paliwo, przeglądy, wymiana opon, bieżące naprawy, ubezpieczenie – wydatki użytkowania samochodu, to charakterystyczna pozycja w portfelu każdego kierowcy. Chcąc je uszczuplić, tankujemy na tańszych stacjach, czynimy naprawy na zamiennikach w zaprzyjaźnionych warsztatach i staramy się jechać oszczędnie. Kiedy jednak nadchodzi czas kupna ubezpieczenia często automatycznie wydłużamy polisę u bieżącego ubezpieczyciela, nie weryfikując innych ofert na rynku. Jednakże OC i AUTO CASCO to pozycje, na których da się sporo zaoszczędzić. Dlatego warto wiedzieć, jak można uszczuplić składkę za polisę. Przede wszystkim przystoi pilnować momentu, w jakim nasza bieżąca polisa OC dobiega końca. To bowiem – wyłączając parę przypadków skonkretyzowanych w ustawie – jedyny moment w roku, gdy zdołamy zmienić towarzystwo ubezpieczeń i tym samym posiąść szansę na tańsze ubezpieczenie. Jeśli nie rozwiążemy OC przed jego upływem – najpóźniej jeden dzień przed końcem egzystowania obecnej polisy – ubezpieczenie podświadomie wydłuży się na następne 12 miesięcy. Jest to reguła wynikająca z ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych i z przykrością muszę stwierdzić nie ma od niej odwrotu. Co więcej, jeśli zdecydujemy się na wymówienie ubezpieczenia – powinniśmy dostarczyć je ubezpieczycielowi na piśmie. Wskutek tego najpoprawniej zapisać sposobną datę w kalendarzu i, widząc, że ubezpieczenie dobiega finiszu, z wyprzedzeniem porównać oferty na rynku. Można też zostawić numer w wybranej firmie, jaka w adekwatnym momencie przypomni nam o kończącym się OC. O kwocie, jaką zapłacimy za OC i AUTOCASCO decyduje również sposób w jaki prowadzimy samochód. Zasada jest prosta: kto podąża bezpiecznie, płaci skromniej. Toteż jeżeli interesuje nas tanie ubezpieczenie samochodu nerwy za kierownicą najprzyzwoiciej trzymać na wodzy. Ubezpieczyciele lubią kierowców jeżdżących bez uszczerbku, przyznając im zazwyczaj po 10% zniżki za każdy rok bezszkodowej jazdy. Tego modelu upusty najczęściej można także przenieść w razie zmiany towarzystwa ubezpieczeń. Tym samym, jeżeli w ciągu wielu lat korzystania z usług jednej firmy wypracowaliśmy np. 50 proc. zniżki, w razie zmiany ubezpieczyciela pozyskamy co najskromniej taką samą zniżkę jak dotąd. Coraz więcej ubezpieczycieli gwarantuje również transfer zniżek z OC na AUTOCASCO. Tym samym, jeżeli podróżujemy bez uszczerbku, możemy kalkulować nie tylko na tanie OC, ale co więcej na obniżenie stawki za AUTO-CASCO. Znacznym elementem wpływającym na cenę ubezpieczenia jest też wiek i doświadczenie kierowców pojazdu – im większy staż za kierownicą, tym większa możliwość na zachęcającą cenowo polisę. Ubezpieczyciele nie raz i nie dwa zaczynają też współpracę z partnerami biznesowymi, tworząc z nimi wspólne oferty. Atrakcyjną formą jest bancassurance, czyli współpraca ubezpieczyciela z bankiem, wskutek której użytkownicy otrzymują preferencyjne oferty np. na ubezpieczenia komunikacyjne. Dlatego w poszukiwaniu tańszego OC warto sprawdzić, czy np. bank, w jakim mamy konto osobiste, współdziała z firmą ubezpieczeniową. Dla wzoru klienci ING Banku Śląskiego dostają w Liberty Direct 10% zniżki na ubezpieczenia komunikacyjne. Dzięki takiemu rabatowemu możemy zarobić nawet kilkaset złotych jeśli na przykład zdobywamy OC i AUTO CASCO. Z kolei, tańszą polisę AC będzie prościej kupić jeżeli jeździmy dobrze asekurowanym samochodem, cieszącym się niedużą wziętością pośród złodziei. Większa część towarzystw ubezpieczeniowych docenia ten fakt i przedkłada mniejsze stawki dla ich posiadaczy. Poza odpowiednią marką, o oszczędności na składce zdecyduje również punkt, gdzie na ogół parkujemy samochód. Jeśli jest to garaż lub parking strzeżony – wówczas zapłacimy mniej. Pod tym samym kątem ubezpieczyciel oceni też zabezpieczenia antywłamaniowe pojazdu. Tu z kolei ogromnie istotne są różnorakiego wariantu specjalne drzwi, zamki, alarmy, a w szczególności wszelakie nowoczesne technologie pozwalające zlokalizować auto. Jednak nawet takie udogodnienia nie będą miały znaczenia, jeśli właściciel auta nie będzie pamiętał o zachowaniu koniecznych środków przezorności, jak np. domykanie okien, drzwi oraz bagażnika, a przede wszystkim strzeżenie kluczyków.

Dyrekcja Towarzystwa Ubezpieczeniowego Ergo Hestia na konferencji prasowej pochwalił się skutkami wcielenia nowego planu obsługi interesanta. Firma doszła w swoim czasie do morału, że najważniejszym składnikiem działalności, który oddziaływa na wizerunek towarzystwa ubezpieczeń nie są warunki sprzedaży polis, tylko tryb likwidacji szkód. Po pierwsze przeto, polepszono całodobowy system raportowania szkód na telefon. Po drugie, przyspieszono przybycie opiniodawców do kontrahenta (nie później niż w ciągu 48 godzin). Po trzecie, odstąpiono z biur terenowych i wykreowano centralne Biuro Likwidacji Szkód, do jakiego w postaci elektronicznej dochodzą materiały od rzeczoznawców. Po czwarte, w serwisie internetowym jednostki włączono pierwszą w kraju ewentualność porozmawiania z wirtualnym pracownikiem o imieniu Hubert, który odpowiada na zagadnienia o metody związane z likwidacją szkód. Na szczęście można także kontaktować się z żywym człowiekiem i w wszelkiej sekundzie nabyć wiedzę na temat bieżącego stanu likwidacji szkody. Jednym z rezultatów takiego procesu jest olbrzymie zwiększenie szybkości czasu likwidacji szkód, który na chwilę obecną wynosi nieco ponad 30 dni. Tu należałoby natomiast dojrzeć, iż w sytuacji, kiedy cała procedura obsługi szkody leży po stronie firmy ubezpieczeniowej, a konsument ma jedynie ją zgłosić, jest to i tak dłużej niż ustawowy termin wynoszący maksymalnie 30 dni. Najciekawszym niemniej rozstrzygnięciem które świadczy Ergo Hestia jest (w ramach autocasco) likwidacja poniektórych, nieznacznych szkód bez potrzeby oczekiwania na oględziny przez rzeczoznawcę. W wypadku takich zdarzeń jak np. wybicie szyby bądź uszkodzenie zamka podczas włamania i tak dalej, o ile szkoda nie przekracza 1500 złotych, starczy przekazać do spółki fakturę za wykonaną naprawę. Tworzy to ewidentnie możność nadużyć, ale per saldo towarzystwo ubezpieczeń oszczędza na kosztach pracy i dojazdu rzeczoznawcy. Bez wątpienia bardzo wysokie wydatki wejścia systemu Ergo Hestia rekompensuje sobie m.in. oszczędzając na wypłatach: spadła liczebność kolizji ubezpieczeniowych, obniżyła się średnia wielkość wypłacanego świadczenia i wzrosła liczba interesantów odnawiających swe polisy w tej firmie.

Nawiązując do zagadnienia terminów likwidacji szkód w ubezpieczeniach obowiązkowych i dobrowolnych transmitujemy niżej wymienione uzasadnienia, które mają na celu w osiągalny sposób ukazać wyżej wymienioną tematykę. W zależności od gatunku ubezpieczenia terminy likwidacji szkody limitowane są w odmiennych aktach prawnych. W wypadku ubezpieczeń obowiązkowych, np. ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej właścicieli pojazdów mechanicznych, termin likwidacji szkody określony jest w artyk. 14 ust 1 ust. z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ufg i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dziennik ustaw Nr. 124, pozycja 1152 ze zmian.) towarzystwo ubezpieczeń jest zobowiązany do wypłaty odszkodowania w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia ogłoszenia o krzywdzie. Zgodnie z ustęp. 2 powołanego przepisu, o ile w tym terminie nie było możliwe wyjaśnienie okoliczności nieodłącznych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń ewentualnie wysokości zadośćuczynienia, odszkodowanie powinno być wypłacone w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy użyciu stosownej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w czasie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o stracie. Ustawa przypuszcza jeden wyjątek od tej zasady – przekroczenie maksymalnego terminu 90 dni jest możliwe jedynie w przypadku, gdy stwierdzenie odpowiedzialności towarzystwu ubezpieczeń lub też określenie wielkości odszkodowania uzależnione jest od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. Co do zasady, towarzystwo ubezpieczeń jest prawnie zobowiązany  do zakończenia postępowania wyjaśniającego we osobistym zakresie i wykorzystanie tego przepisu jest możliwe jedynie w szczególnych przypadkach. Jednak bezsporną część świadczenia towarzystwo ubezpieczeń jest zobowiązany wypłacić w czasie 30 dni od dnia zgłoszenia szkody. Osoba uprawniona do świadczenia nie może odmówić przyjęcia  kwoty bezspornej, przy czym jej przyjęcie nie tarasuje drogi do dochodzenia dalszych żądań. Dochodzenie tych roszczeń nie będzie jednak możliwe  wówczas, gdy zostanie zawarta ugoda – ugoda jest umową i jej postanowienia wiążą obie strony i jej rozwiązanie wymaga porozumienia się dwóch stron. W wypadku zapłaty kwoty bezsprzecznej dobrze jest w korespondencji z ubezpieczycielem  zaakcentować, że nie stanowi ona absolutnego zadośćuczynienia zgłaszanych roszczeń. W przypadku niemożności spełnienia żądań poszkodowanego  w całości lub w części w  terminie 30 dni zakład ubezpieczeń jest zobowiązany wskazać na piśmie przyczyny zwłoki, jak również domyślny termin zajęcia ostatecznego stanowiska co do zapłaty świadczenia. Zgodnie z artykul. 14 ustęp 3a powołanej wcześniej regulacji, w wypadku niezapłacenia przez towarzystwo ubezpieczeń świadczenia w przewidzianych terminach lub niedopełnienia obowiązku powiadomienia poszkodowanego pisemnie o przyczynach zwłoki i hipotetycznym terminie zapłaty odszkodowania, poszkodowany ma sposobność powiadomienia o tych nieprawidłowościach K.n.f., która wykorzysta wówczas przewidziane prawem  środki nadzorcze.  W wypadku wystąpienia bezzasadnej zwłoki w postępowaniu likwidacyjnym poszkodowanemu przypada roszczenie o odsetki ustawowe. W wypadku ubezpieczeń dobrowolnych, np. auto-casco,  OC przewoźnika, czy też OC w życiu prywatnym, termin zakończenia likwidacji szkody regulowany jest przepisami kodeksu cywilnego. Zgodnie z artykul. 817 kodeksu cywilnego, ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w czasie 30 dni, licząc od daty otrzymania ogłoszenia o wypadku. Gdyby wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności potrzebnych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela bądź wielkości świadczenia okazało się niemożliwe, świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy użyciu odpowiedniej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Jednakże bezsporną część świadczenia ubezpieczyciel powinien spełnić w czasie 30 dni od dnia zgłoszenia szkody. Zgodnie z § 3   powołanego artykułu, umowa ubezpieczenia (np. negocjowana indywidualnie)  lub ogólne warunki ubezpieczenia mogą przewidywać inne terminy, lecz tylko takie, jakie są  korzystniejsze dla uprawnionego do odszkodowania, niż terminy określone w przepisach kodeksu cywilnego. Także w wypadku ubezpieczeń dobrowolnych -   zgodnie z art 16 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dziennik ust. Num. 124, poz 1151 ze zmian.) – jeżeli  towarzystwo ubezpieczeń  nie zachowa  terminu wypłaty zadośćuczynienia zaplanowanego w umowie, lub też w kodeksie cywilnym, jest zobowiązany do pisemnego ogłoszenia osoby zgłaszającej roszczenie o odszkodowanie o przyczynach niemożności zaspokojenia zgłaszanych żądań. W przypadku zajścia bezpodstawnej zwłoki  w postępowaniu likwidacyjnym uprawnionemu do świadczenia przysługują odsetki ustawowe, o ile zawarta umowa ubezpieczenia nie przewiduje innej wielkości odsetek. Jak widać, istnieją pewne różnice pomiędzy terminem likwidacji szkody w ubezpieczeniu obowiązkowym a terminem w ubezpieczeniu dobrowolnym.  W przypadku ubezpieczenia obowiązkowego przepisy ustaw. o ubezpieczeniach obowiązkowych regulujące kwestię czasu trwania postępowania likwidacyjnego są przepisami bezwzględnie obowiązującymi, a więc nie jest możliwe wykorzystanie innych terminów – oczywiście termin 30 dni jest terminem granicznym, nie oznacza to, iż zakład ubezpieczeń nie może wypłacić świadczenia przed upływem tego terminu. W przypadku zaś ubezpieczeń dobrowolnych,  przepisy kodeksu cywilnego, wskazując 30 dniowy termin likwidacji szkody dopuszczają  przyjęcie w umowie innego terminu, pod warunkiem jednak, iż będzie to termin korzystniejszy dla poszkodowanego. Kolejną różnicą pomiędzy regulacjami określającymi terminy likwidacji szkody w ubezpieczeniach obowiązkowych i dobrowolnych jest  wprowadzenie w ubezpieczeniach obowiązkowych górnej granicy czasu likwidacji szkody w wysokości 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o krzywdzie, przy czym  przekroczenie tego terminu  jest możliwe – jak było już mówione przedtem – jedynie w przypadku, gdy stwierdzenie odpowiedzialności towarzystwu ubezpieczeń lub też określenie wysokości odszkodowania uzależnione jest od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. Przepisy regulujące kwestię terminu likwidacji szkody zawierają także różnice dotyczące możliwości nakładania przez Knf na towarzystwa ubezpieczeń sankcji z tytułu nieuzasadnionej zwłoki w wypłacie świadczenia, jak również niespełnienia obowiązku obwieszczenia poszkodowanego o przyczynach zwłoki w wypłacie zadośćuczynienia i prawdopodobnym terminie jego zapłaty – o ile w ubezpieczeniach obowiązkowych Komisja Nadzoru Finansowego ma obowiązek nałożenia sankcji, o tyle w przypadku ubezpieczeń dobrowolnych decyzję o nałożeniu sankcji podejmuje sama Komisja. W procesie likwidacji szkody zdarza się, że ubezpieczający kwestionują wysokość świadczenia. W wypadku zakwestionowania  stanowiska towarzystwu ubezpieczeń i wniesienia odwołania, zakłady ubezpieczeń – choć najczęściej niesłusznie -  traktują je jako zgłoszenie okoliczności wymagających tłumaczenia, a co za tym idzie pozwalających na wypłatę świadczenia w 14 dni po ich wyjaśnieniu. Zdarza się także, że towarzystwa ubezpieczeń, na podstawie stworzonych przez siebie procedur, ustalają termin np. 30 dniowy odpowiedzi na pismo złożone przez skarżącego. Procedury te jednak nie wiążą osoby  składającej to pismo, gdyż jedynymi wiążącymi terminami są terminy zawarte w powyżej omówionych przepisach regulujących kwestię terminu likwidacji szkody. Nie istnieją bowiem przepisy szczególne, które wprowadzałyby odrębny termin odpowiedzi na pismo odwoławcze od stanowiska zakładu ubezpieczeń. Nadto, zauważyć należy, że zakwestionowanie stanowiska towarzystwu ubezpieczeń przez osobę składającą odwołanie jest najczęściej jedynie żądaniem dokonania weryfikacji i korekty poczynionych przez  ten towarzystwo ustaleń, a nie zgłoszeniem okoliczności wymagających uzasadnienia. Dlatego też, w związku  z faktem, iż składane odwołania  mają  najczęściej  ścisły związek  z  przyjęciem przez zakład ubezpieczeń   błędnych   danych,  sprawdzenie tych danych winno odbyć się w ramach wyznaczonego przepisami terminu likwidacji szkody i skutkować ewentualnym naliczeniem odsetek za zwłokę w likwidacji szkody. Zdarzają się również przypadki, gdy osoba uprawniona do odszkodowania przekazuje towarzystwoowi ubezpieczeń dodatkowe informacje mające wpływ na proces likwidacji szkody, bądź kwestionuje rozwiązania przyjęte przez zakład ubezpieczeń np. na podstawie błędnych bądź niepełnych informacji przekazanych przez samego uprawnionego do świadczenia – wówczas  odwołanie takie  w pewnych sytuacjach  może  być zakwalifikowane jako okoliczność do wyjaśnienia, jednak winna być ona wyjaśniona  w możliwie najkrótszym czasie tj. przy zachowaniu odpowiedniej staranności.

Porównywarka ubezpieczeń

Właściciele aut zaczęli bardzo doceniać takie rozwiązanie jak porównywarka ubezpieczeń, za której pomocą, prędko da się odszukać pasującą im ofertę ubezpieczeniową. Porównanie ubezpieczeń realizowane przy jego wykorzystaniu, upraszcza wybór ubezpieczenia dobrego dla wymagań zainteresowanego. Aby wykonać porównanie ac, wyszukiwarka potrzebuje, by zainteresowany odpowiedział na serię pytań. Na ich podstawie, porównywarka ubezpieczeń zaprezentuje propozycję ubezpieczycieli, natomiast kalkulator ubezpieczeń oszacuje w nich wysokość składek polisy. Jeśli masz potrzebę odszukać niedrogie ubezpieczenie samochodu, weź w użytkowanie kalkulator ubezpieczeń, który wyliczy oraz przedstawi w jasnej formie kwoty składek ubezpieczeniowych. Dzięki temu można szybko zrealizować porównanie ubezpieczeń, jednocześnie, odnaleźć dobrą ofertę ubezpieczeniową. Kierowcy docenili kalkulator ubezpieczeń również z innego względu. Generowane porównanie ac pomaga łatwo wybrać dla siebie wybrane oferty. Między posiadaczami samochodów, porównywarka ubezpieczeń zyskała miano bardzo popularnym programem.

Odszkodowania za granicą

Coraz więcej Polaków żyje
za
granicą. Powodów zmiany miejsca życia jest wiele, najczęściej
jednak jest to powód ekonomiczny. Najczęściej wyjeżdżamy do
krajów Unii Europejskiej, w tym do Wielkiej Brytanii, Holandii,
Niemiec. Jak na razie średnie wysokości płac u nas, w Polsce i za
granicą dzieli jeszcze na tyle duży dystans, że wielu rodaków
decyduje się na wyjazd. Ponieważ od jakiegoś czasu możemy
pracować w krajach Europy Zachodniej, należących do Unii
Europejskiej legalnie, wiążą się z tym pozostałe kwestie
dotyczące pobytu i życia w nowym miejscu. Polacy pracujący za
granicą mogą korzystać z możliwości ubezpieczenia się od
wypadku w pracy. Odszkodowania
Holandia
to jedno z popularniejszych
tematów dla osób, kótre pracują w Holandii. Warto zainteresować
się tym tematem przed podjęciem pracy w tym kraju.

Mocne Ubezpieczenia

Właściciele obowiązkowego ubezpieczenia ODPOWIEDZIALNOŚCI CYWILNEJ nie mają potencjału z tej polisy zadośćuczynienia szkód samochodowych uczynionych przez powódź oraz podtopienia. Powodzianin ma prawo do wynagrodzenia od ubezpieczyciela za zagubione i uszkodzone mienie za przyczyną zalania oraz podtopienia tylko wówczas, kiedy wykupił pasującą polisę. Ażeby pozyskać odszkodowanie za zepsuty pojazd, powinno się wykupić ubezpieczenie auto-casco. Jest to dobrowolne ubezpieczenie pojazdów od skutków uszkodzenia i kradzieży, jakiego obręb jest formułowany indywidualnie w tzw. ogólnych warunkach ubezpieczeń. Przeważnie obejmuje również uczynione wydarzeniami losowymi, między innymi powodzią oraz innymi żywiołami. Nabywając polisę obejmującą taki aspekt szkód, właściciel auta nie musi uzyskiwać jeszcze dodatkowo charakterystycznego pakietu powodziowego. Za zniszczony samochód wynagrodzenie z ubezpieczenia autocasco pozyska nie tylko powodzianin, lecz też każdy właściciel tej polisy, który mieszka w innym rejonie kraju, a jedynie przybył na regiony objęte powodzią oraz tam jego samochód został podtopiony czy też zalany. Na wypłatę z auto casco mogą mieć nadzieję też powodzianie, którzy polisą objęli maszyny rolnicze. Poniektórzy ubezpieczyciele oferują rolnikom również dobrowolne ubezpieczenia mienia ruchomego gospodarstw rolnych. Posiadacz takiej polisy w razie podtopienia maszyn, traktorów i ciągników może mieć nadzieję na zadośćuczynienie. Szkody powodzianin nie musi zgłaszać osobiście w komórce ubezpieczyciela, ale może to zrobić przez internet czy też dzwoniąc na infolinię. Natomiast właściciele obowiązkowego ubezpieczenia OC nie posiadają dyspozycji z tej polisy pokrycia szkód samochodowych doprowadzonych przez powódź oraz podtopienia. Odszkodowania za zepsuty samochód powodzianin nie zdobędzie też w razie ubezpieczenia nieruchomości i mienia ruchomego, bo takie polisy nie pokrywają pojazdu, który na przykład stał tuż przy domu i został razem z nim zalany. Agentów ubezpieczeniowych po powodzi w 2010 roku w całym kraju zasypały w zlecenia z central towarzystw ubezpieczeniowych, które brzmiały: wyłączamy ryzyko powodzi ze sprzedaży nowych ubezpieczeń. Mieszkańcy terenów już w przeszłości zalewanych często nie mogą podpisać polisy. A jeśli nawet, oferowane im stawki są spore. Jak powiada Krystyna Krawczyk z biura rzecznika ubezpieczonych, zakłady ubezpieczeń prawa nie gwałcą, bo ubezpieczenia są dobrowolne. Zgodnie z prawem towarzystwa ubezpieczeniowe nie mogą odesłać z kwitkiem tylko jednej grupy klientów: rolników. Ubezpieczenia budynków rolnych przed powodzią jest obowiązkowe. Jednak i tu w ostatnich dniach wbudowano zmiany. A konkretnie – podwyżki. Ubezpieczyciel zapewnia nas, że jednostkowe polisy mieszkaniowe może kupić każdy. I to bez względu na to, gdzie mieszka. Restrykcje towarzystw ubezpieczeniowych dotykają włącznie polis dla firm. Ale to tylko teoria. Żaden agent przy zdrowych zmysłach nie sprzeda teraz ubezpieczenia od powodzi. Nawet jak mniej rozsądni agenci, na przykład z terenów mniej zagrożonych, nawet o ile będą chcieli sprzedać takie ubezpieczenie, to na własną rękę nic nie zdziałają. Jak wynika z najnowszego okólnika, bez zgody kierownika filii od powodzi ubezpieczać nie można. Tak ascetycznych restrykcji nigdy jeszcze nie było. Nieoficjalnie przedstawiciele mówią, że to oczywisty ruch, który ma ustrzec przed nadużyciami. Przypominają, że w okresie powodzi w 1997 roku nagminnym procederem była sprzedaż ubezpieczeń osobom, jakich domy już zostały zalane. Agent sprzedawał dokument ze wsteczną datą, a potem dzielił się wynagrodzeniem wypłacanym później klientowi.

Forum przy Kawie

Szefostwo Zakładu Ubezpieczeniowego Ergo Hestia na naradzie prasowej pochwalił się fenomenami zintegrowania nowego systemu obsługi interesanta. Firma doszła w swoim czasie do wniosku, że najważniejszym podzespołem działalności, jaki oddziaływa na wizerunek firmy ubezpieczeniowej nie są realia sprzedaży polis, lecz tryb likwidacji szkód. Po pierwsze w związku z tym, poprawiono całodobowy proces sygnalizowania szkód na telefon. Po drugie, przyspieszono przybycie opiniodawców do interesanta (nie później aniżeli w ciągu 48 godzin). Po trzecie, odstąpiono z biur regionalnych i powołano centralne Biuro Likwidacji Szkód, do jakiego w formie elektronicznej dochodzą materiały od rzeczoznawców.

Piekielnie Dobre Ubezpieczenia

Uproszczona likwidacja szkód Ergo Hestii. Odpowiednio z filozofią biznesową Ergo Hestii łączną cząstką propozycji ubezpieczeniowej jest serwis likwidacyjny. Zapewniając ubezpieczonym w przykrym momencie szkód pomoc, testuje on ich zaufanie do ubezpieczyciela. Aby maksymalnie ułatwić istotne formalności i skrócić całą procedurę, w wielu przypadkach Ergo Hestia wykorzystuje uproszczoną likwidację bez oględzin. Uproszczona likwidacja szkód w Ergo Hestii to: Brak potrzeby dokonywania oględzin szkody – starczy zgłosić ją przez telefon czy też za pośrednictwem wyjątkowego w Polsce procesu eKonta ubezpieczeniowego; zamiast spotykać się z likwidatorem wolno od razu wziąć się do naprawy pojazdu czy usuwania zniszczeń np. w zalanym domu. Możliwość wdrożenia uproszczonej procedury w wypadku szkód majątkowych o szacunkowej wartości nawet do 3.000 zł. w przypadku szkody zgłoszonych przez eKonto brak potrzeby przedstawiania dokumentów papierowych – cała korespondencja złączona z likwidacją odbywa się w postaci elektronicznej.

Mocarne Ubezpieczenia

Zakłady ubezpieczeń w ciągu roku są w stanie sprawdzić co trzeciego kierowcę, jaki nabywa OC. Poniektórzy jeszcze przed wykupieniem umowy wyłapują tych, którzy wymieniają oszukańcze wiadomości. Redukuje się ilość kierowców, jacy próbują kantować ubezpieczycieli, wymieniając przy zakupie polisy komunikacyjnej nierealne informacje o posiadanej zniżce za bezszkodową jazdę. Kierowcy już wiedzą, iż nie warto oszukiwać, bowiem i tak zostaną na tym przyuważeni. Spadek liczby prób zamaskowania informacji o stłuczkach bądź wypadkach to owoc uruchomienia w kwietniu przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) bazy informacji o kierowcach, gdzie zbierane są dane o wszystkich popełnionych przez kierujących szkodach. Według Aleksandry Białej, rzeczniczki UBEZPIECZENIOWEGO FUNDUSZU GWARANCYJNEGO, aż 19 z 20 towarzystw ubezpieczeniowych, jakie pozyskały porozumienia z funduszem, korzysta z bazy danych. W 2010 roku sprzedano ponad 18 milionów polis komunikacyjnego OC. To pokazuje, iż w ciągu roku od uruchomienia bazy zweryfikowany został co dziewiąty kierowca. Jednakże przedstawiciele towarzystw ubezpieczeniowych twierdzą, że proces pozwala na prześwietlenie co trzeciej persony nabywającej OC. Towarzystwa twierdzą, iż kamerują historię szkodowości konsumentów na różnych etapach. Polisy są weryfikowane również podczas sprzedaży polisy, jak i w trakcie trwania. Do niedawna podawanie niefaktycznych danych o bonusie za bezszkodową jazdę było jedną z największych zgryzot segmentu ubezpieczeń komunikacyjnych. Nawet co ósmy kierowca, tak aby taniej podpisać polisę, zdołał dopuszczać się takiego czynu. Ustawicznie stosowanym wyjściem było kupowanie polisy w następnym towarzystwie po uczynieniu zdarzenia. W ten sposób kierowcy, którzy powodowali dużo kolizji, mogli mieć nadzieję na optymalną, 60-proc. ulgę za bezkolizyjną jazdę. Kupujący OC komunikacyjne poinformuje, iż nie pożyczy auta osobie młodej, tak aby ustrzec się zwyżek składki. Towarzystwo nie może go ukarać, jeżeli skutkiem niedotrzymania słowa dojdzie do straty. To się zmieni! W zarysie ustawy zamieniającej ustawę o ubezpieczeniach obowiązkowych winien pojawić się zapis dotyczący rezultatów oszukańczej deklaracji klienta. Z założeń schematu wynika, iż towarzystwa otrzymają prawo żądania dopłat do składki za OC komunikacyjne, o ile okaże się, iż zełgaliśmy przy zawieraniu ubezpieczenia w sprawach znaczących dla diagnozy ryzyka, np. co do bezszkodowej jazdy. To byłby koniec bezkarnego omijania się z prawdą przy zawieraniu umowy. Przy ubezpieczeniach dobrowolnych, np. AUTOCASCO komunikacyjnym, towarzystwo ubezpieczeń ma prawo nawet do odmowy zapłaty zadośćuczynienia względnie przynajmniej przycinania świadczenia o taki procent, ile wynosiła uniknięta w wyniku kłamstwa zwyżka. Np. deklarując, że autem nie będzie podróżowała młoda osoba, płacimy mniejsze składki od 20 do 50 proc. Jeśli będziemy jej użyczali auto i osoba ta sprawia zdarzenie (a nie było palącego uzasadnienia użyczenia samochodu, jak np. podwiezienie do lekarza), zwykle odszkodowanie będzie zmniejszone o 20-50 proc. Przy OC towarzystwa usiłują karać osobników potrzebą opłacenia wyższej składki po wypadku. Ale okazuje się, że nie ma do tego podstaw. Brak sankcji za kłamstwo przy zawieraniu umowy OC to kłopot dla zakładów ubezpieczeniowych, które coraz bardziej różnicują stawki ze względu na ryzyko. Pytają nie tylko o wyrobione zniżki, ale również o to, czy autem będzie jeździł niedojrzały kierowca lub czy będziemy jeździć nim za granicę. Ten ostatni komponent to nowość wprowadzona np. przez AXA, CU Direct, Liberty Direct, ze względu na spotęgowanie liczby szkód z OC uczynionych za granicą, po naszym wejściu do UE. Od maja 2004 r. możemy jechać do krajów UE ze zwyczajną polisą OC, bez konieczności pozyskiwania Zielonej Karty. Te szczegóły wpływają na ryzyko wypadku, a więc i na cenę. Kara będzie nieduża, jako że prawdopodobna wyższa składka będzie pobrana tylko jeśli oszustwo wyjdzie na jaw, a więc w przypadku szkody. Dla interesanta będzie to więc gra, w której jeśli nie będzie szkody, wygra niższą składkę. Jeśli dojdzie do zdarzenia będzie musiał opłacić wyższą składkę.

Kozackie Ubezpieczenia

Ubezpieczyciele w ciągu roku są w stanie sprawdzić co czwartego kierowcę, który pozyskuje OC. Poniektórzy jeszcze przed kupieniem umowy wychwytują tych, jacy przytaczają mylące dane. Pomniejsza się poziom kierowców, którzy próbują kantować ubezpieczycieli, przytaczając przy zakupie polisy komunikacyjnej nierealne wiadomości o posiadanej zniżce za bezszkodową jazdę. Kierowcy już wiedzą, iż nie warto oszukiwać, ponieważ i tak zostaną na tym nakryci. Obniżenie ilości prób zamaskowania danych o kolizjach bądź wypadkach to efekt uruchomienia w kwietniu przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) bazy danych o kierowcach, gdzie kumulowane są wiadomości o wszystkich popełnionych przez kierujących szkodach. W przekonaniu Aleksandry Białej, rzeczniczki UBEZPIECZENIOWEGO FUNDUSZU GWARANCYJNEGO, aż 19 z 20 towarzystw, które pozyskały porozumienia z ufg, korzysta z bazy danych. W 2010 roku zbyto ponad 18 mln polis komunikacyjnego OC. To zdradza, iż w ciągu roku od uruchomienia bazy zweryfikowany został co dziewiąty kierowca. Jednakże przedstawiciele towarzystw twierdzą, iż proces pozwala na prześwietlenie co drugiej osoby podpisującej OC. Zakłady ubezpieczeń twierdzą, że kontrolują historię szkodowości interesantów na różnych etapach. Polisy są badane również w trakcie sprzedaży ubezpieczenia, jak i w trakcie trwania. Do niedawna wymienianie nieprawdziwych danych o bonusie za bezszkodową jazdę było jedną z największych bolączek segmentu ubezpieczeń komunikacyjnych. Nawet co siódmy kierowca, tak aby taniej podpisać polisę, zdołał dopuszczać się takiego ruchu. Niezmiennie stosowanym rozwiązaniem było zdobywanie polisy w następnym zakładzie po wywołaniu zdarzenia. W ten sposób kierowcy, którzy wywoływali bez liku kolizji, mogli liczyć na perfekcyjną, 60-proc. bonifikatę za bezkolizyjną jazdę. Nabywca OC komunikacyjne deklaruje, iż nie udostępni samochodu osobie młodej, żeby ustrzec się zwyżek składki. Towarzystwo nie może go ukarać, jeśli skutkiem niedotrzymania słowa dojdzie do krzywdy. To się zmieni! W zarysie ustawy zastępującej ustawę o ubezpieczeniach obowiązkowych powinien pojawić się zapis dotyczący owoców trefnej deklaracji konsumenta. Z założeń schematu wynika, iż towarzystwa ubezpieczeń otrzymają prawo żądania dopłat do składki za OC komunikacyjne, jeśli okaże się, iż skłamaliśmy przy zawieraniu ubezpieczenia w kwestiach znaczących dla diagnozy ryzyka, np. co do bezkolizyjnej jazdy. To byłby koniec bezkarnego mijania się z prawdą przy zawieraniu umowy. Przy ubezpieczeniach dobrowolnych, np. AUTOCASCO komunikacyjnym, towarzystwo ubezpieczeń ma prawo nawet do odmowy zapłaty odszkodowania bądź przynajmniej redukowania zadośćuczynienia o taki procent, ile wynosiła uniknięta w wyniku oszustwa zwyżka. Przykładowo deklarując, że autem nie będzie podróżowała młoda osoba, płacimy mniejsze składki od 20 do 50 proc. Jeżeli będziemy jej udostępniali auto i osoba ta powoduje zderzenie (a nie było palącego uzasadnienia użyczenia samochodu, jak na przykład podwiezienie do lekarza), zwykle odszkodowanie będzie pomniejszone o 20-50 proc. Przy OC zakłady ubezpieczeń próbują karać osobników potrzebą sfinansowania wyższej składki po wypadku. Ale okazuje się, iż nie ma do tego podstaw. Brak kary za krętactwo przy zawieraniu umowy OC to przeszkoda dla towarzystw ubezpieczeniowych, jakie coraz w wyższym stopniu różnicują stawki ze względu na ryzyko. Pytają nie tylko o zarobione zniżki, ale także o to, czy samochodem będzie jeździł niedojrzały kierowca bądź czy będziemy jeździć nim za granicę. Ten ostatni składnik to nowość wprowadzona np. przez AXA, CU Direct, Liberty Direct, ze względu na pomnożenie ilości szkód z OC doprowadzonych za granicą, po naszym wejściu do UE. Od maja 2004 r. możemy podróżować do krajów UE ze zwyczajną polisą OC, bez potrzeby kupowania Zielonej Karty. Te czynniki wpływają na ryzyko wypadku, a więc i na cenę. Sankcja będzie nieolbrzymia, gdyż prawdopodobna wyższa składka będzie pobrana tylko jeśli łgarstwo wyjdzie na jaw, a więc w przypadku szkody. Dla delikwenta będzie to więc gra, w której jeśli nie będzie szkody, wygra niższą składkę. Jeżeli dojdzie do zdarzenia będzie musiał opłacić większą składkę.

Ubezpieczenia przy kawie

Zarząd Towarzystwa Ubezpieczeniowego Ergo Hestia na radzie prasowej pochwalił się owocami wbudowania nowego systemu obsługi petenta. Firma doszła w swoim czasie do morału, iż najlepszym pierwiastkiem rentowności, jaki oddziałuje na wizerunek firmy ubezpieczeniowej nie są realia sprzedaży polis, tylko tryb likwidacji szkód. Po pierwsze przeto, polepszono całodobowy system raportowania szkód na aparat telefoniczny. Po drugie, przyspieszono dotarcie opiniodawców do konsumenta (nie dalej aniżeli w ciągu 48 godzin). Po trzecie, zrezygnowano z biur terenowych oraz utworzono centralne Biuro Likwidacji Szkód, do którego w postaci elektronicznej docierają materiały od rzeczoznawców.

ERGO HESTIA – filia Olsztyn

Towarzystwa w ciągu roku są w stanie sprawdzić co trzeciego kierowcę, który nabywa OC. Poniektórzy jeszcze przed kupieniem umowy wychwytują tych, którzy wymieniają mylne dane. Zmniejsza się poziom kierowców, jacy próbują kiwać towarzystwa ubezpieczeniowe, podając przy zakupie polisy komunikacyjnej nierzetelne dane o posiadanej zniżce za bezszkodową jazdę. Kierowcy już wiedzą, iż nie warto kręcić, ponieważ i tak zostaną na tym przyuważeni. Ubytek liczby prób zamaskowania danych o stłuczkach bądź wypadkach to skutek uruchomienia w kwietniu przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) bazy danych o kierowcach, gdzie kumulowane są wiadomości o wszystkich popełnionych przez kierujących krzywdach. Według Aleksandry Białej, rzeczniczki UFG, aż 19 z 20 zakładów ubezpieczeniowych, jakie pozyskały porozumienia z ufg, korzysta z bazy danych. W 2010 roku sprzedano ponad 18 mln polis komunikacyjnego OC. To ukazuje, że w ciągu roku od uruchomienia bazy zweryfikowany został co dziesiąty kierowca. Jednakże przedstawiciele towarzystw ubezpieczeniowych twierdzą, że proces pozwala na prześwietlenie co trzeciej osoby zawierającej OC. Towarzystwa twierdzą, iż analizują historię szkodowości nabywców na różnych etapach. Polisy są kamerowane zarówno w ciągu sprzedaży polisy, jak i w trakcie istnienia. Do niedawna podawanie nierzetelnych danych o bonusie za bezszkodową jazdę było jedną z najogromniejszych zgryzot segmentu ubezpieczeń komunikacyjnych. Nawet co dziesiąty kierowca, aby taniej wykupić polisę, mógł dopuszczać się takiego czynu. Często wykorzystywanym wyjściem było zdobywanie polisy w nowym towarzystwie po spowodowaniu wypadku. W ten sposób kierowcy, którzy powodowali od groma kolizji, mogli liczyć na maksymalną, 60-proc. ulgę za bezkolizyjną jazdę. Nabywca OC komunikacyjne oznajmi, iż nie udostępni auta osobie młodej, ażeby ustrzec się zwyżek składki. Towarzystwo nie może go ukarać, jeśli skutkiem niedotrzymania słowa dojdzie do straty. To się zmieni! W zarysie ustawy zastępującej ustawę o ubezpieczeniach obowiązkowych winien pojawić się zapis dotyczący efektów złudnej deklaracji klienta. Z założeń projektu wynika, iż towarzystwa ubezpieczeń otrzymają prawo żądania dopłat do składki za OC komunikacyjne, jeżeli okaże się, iż skłamaliśmy przy zawieraniu ubezpieczenia w materiach znaczących dla diagnozy ryzyka, np. co do bezszkodowej jazdy. To byłby koniec bezkarnego wymijania się z prawdą przy zawieraniu umowy. Przy ubezpieczeniach dobrowolnych, np. AC komunikacyjnym, ubezpieczyciel ma prawo nawet do odmowy zapłaty świadczenia lub przynajmniej zmniejszania odszkodowania o tego typu procent, tak jak wynosiła uniknięta w wyniku oszustwa zwyżka. Na przykład deklarując, że pojazdem nie będzie podążała młoda osoba, opłacamy mniejsze składki od 20 do 50 proc. Jeżeli będziemy jej udostępniali samochód i osoba ta powoduje wypadek (a nie było palącego uzasadnienia użyczenia auta, jak na przykład podwiezienie do lekarza), z reguły odszkodowanie będzie zmniejszone o 20-50 proc. Przy OC ubezpieczyciele usiłują karać nabywców niezbędnością opłacenia wyższej składki po karambolu. Ale okazuje się, iż nie ma do tego podstaw. Brak kary za łgarstwo przy zawieraniu umowy OC to problem dla towarzystw, które coraz z większym nasileniem różnicują stawki ze względu na ryzyko. Pytają nie tylko o wyrobione zniżki, ale też o to, czy pojazdem będzie jeździł młody kierowca względnie czy będziemy jeździć nim za granicę. Ten ostatni element to nowość wprowadzona np. przez AXA, CU Direct, Liberty Direct, ze względu na podniesienie ilości szkód z OC uczynionych za granicą, po naszym wejściu do UE. Od maja 2004 r. możemy jeździć do krajów UE ze zwykłą polisą OC, bez konieczności pozyskiwania Zielonej Karty. Te elementy wpływają na ryzyko zdarzenia, a więc i na cenę. Sankcja będzie niewielka, albowiem prawdopodobna wyższa składka będzie pobrana tylko jeśli mydlenie oczu wyjdzie na jaw, a więc w przypadku szkody. Dla interesanta będzie to więc gra, w której o ile nie będzie szkody, wygra niższą składkę. Jeżeli dojdzie do szkody będzie musiał opłacić większą składkę.